Jestem rozczarowana własną duszą. Jestem zniesmaczona ciałem, co wciąż czeka w kolejce. Schowana za ścianą, wzniesioną na wysypisku ludzi, na palcach odmawiam popularną modlitwę. Pęka nić, utkana z łez świata – wychodzę...
Utwory
Wyślizgane klamki. Okna zamknięte na oścież. Przebrana za Boga, dziś jestem tanim usprawiedliwieniem samotnych. Pora rozliczyć się ze światem. Czas, aby zaufać ludziom. Nie ukrywam serca, nie domykam powiek – niech do środ...
Tkwię tutaj, uziemiona w swoim szaleństwie. Moja własna głowa wie lepiej, kiedy mam zasnąć, kiedy zabraknie powietrza. Światło nie sprzyja dziś cieniom. Krzyk, choć obojętny, cofa się bezszelestnie. Przyznaję się do jutr...
Przychodzi czasem taki rozdział życia, który nie współgra z przyszłością, nawet pobliską, naznaczoną. W sercu panuje złość, co nie pozwoli istnieć pod prąd. Jestem, choć mój cień chadza własnymi ścieżkami. Pojawiam się,...
Wyglądam przez okno – widzę same znoszone serca. Oglądam się – tylko piach, nic więcej. To nie jest znoszone sumienie – to twierdza, jakiej się nie boję. Uciekam przed łzami – tam, gdzie nie liczy się epoka, sen nie gra r...
Wszystko, co do bólu nienawistne, odchodzi bez niepotrzebnych warstw. To, co zbliża się nieuchronnie, jest przysięgą, ale zbyt pochopną. Nie potrafię odepchnąć od siebie wspomnień – wracają natrętnie i łapczywie w niewłaśc...
wiesz moja przyjaciółko kochałam cię zbyt nieumyślnie byłaś pragnieniem łasiło się do mojego nienasycenia przeznaczenie tworzyło dwie osobne historie smutno mi było czuć chłód w twoim sercu choć klękałam błagałam o o...
Nieodwracalne, nieusuwalne piętno na mojej garbowanej skórze. Jutro, co czai się wśród ostatnich uderzeń serca. Przywołuję na wargi pocałunek, który umknął w nieznane; tam, gdzie spotkać można najdroższe łzy świata, nama...
Zanurzam się w życie, którego nie rozumieją nawet ci, którzy uwierzyli. Poddaję się bezsporności zmysłów, aby zrozumieć to, co najbliższe, najciekawsze. Wciąż staję twarzą w twarz z własnym ciałem - nie spodziewam się jut...
Rozkwitam bujnie, choć tak nieletnie są moje przywidzenia. Pęka w środku słowo - genezy nie rozumie nikt. Przyjrzyj się płodnym łzom - są zbyt duże, aby stały się okazjonalną pamiątką. Cisza, tak podobna do Ciebie, współ...
Próbuję odszukać ciszę, która przyniesie balladę śpiewaną Twoim sercem. Usiłuję dotrzeć na sam początek poematu, choć wiem, że nie do twarzy mi z uśmiechem. Nie wiem, ile lat świetlnych zajmie mi odnalezienie Twojej czuł...
Powiedz: czy warto doceniać ciszę, która w pewnym momencie zastąpi Ciebie i mgłę Twojego szkarłatnego oddechu? Wyleczona z burzycielskiej tęsknoty, rozpadam się jak domek z kart, wzniesiony szeptem. Usiłuję uwolnić się...
Przestępne lata. Myśli, które nigdy nie nauczą się latać. Przypadek, co obróci się w pychę, jeśli tak postanowi czas. Poznałam Cię po smaku ust - zbyt słodkim, aby były prawdziwe. Wiem: nadejdzie taka pora, gdy oczy zapom...
Płonę, płonę. Płonę i spalam się niby zeszłoroczne niebo, niby przetarte w paru miejscach serce pustelnika. Wkrótce zostanie po mnie najwyżej popiół, kilka naiwnych westchnięć, parę pocieszonych łez. Moje skrzydła, przetr...
Mroczny Mesjaszu! Bez twojej obecności zasypiam. Osuwam się w przepaść, zakochana w twoim zapachu, tak podobnym cynamonowi i pomarańczy... Proszę, nie przeklinajmy przeszłości - musiała nadejść, żebyśmy mogli usłyszeć cisz...
Nie chcę, żeby mnie kochano. Nie chcę, żeby posądzano o wolność. Przepastna jest obecna godzina, godząca w człowieka; nie ma w niej złudzeń nie do pokonania, nie ma chwili wytchnienia. Dziś w niebie tkwi twoje spojrzenie -...
Mroczny Mesjaszu, otwierają się przed nami nowe drzwi. Drzwi, których nigdy dotąd nie wyważyło żadne serce - ani twoje, ani wszechświata. Zamyka się za nami okno - szyba zbyt czarna, abyś dostrzegł jasność poranka. Są ści...
Mroczny Mesjaszu, Mścicielu! Chodź, zatańczmy, choć nasze stopy nie znają parkietu, a my nie mamy poczucia rytmu; przed nami kilka lat wieczności, która oswoi niebo, zaspokoi ziemię. Przed nami tysiące wschodów słońca, ja...
Zakończ odpowiedzią retoryczną ten przedawkowany świt. Postaw serdeczną kropkę we właściwym miejscu, tak, jak pasuje. Pozwól mi uszanować przyszłość, podać dłoń opatrzności. Cała twoja różnorodność odpowiada lękom, z jak...
Młyńskie koło zatacza coraz szersze kręgi. Wiatr szarpie za grzywy dżdżyste, pękate chmury, próbując dogonić poranek, co wymyka się spod gołych stóp, walczy o prawo do własnych skrzydeł. Rozkojarzona do bólu w piętach,...





