a w nieznane zabiorę ze sobą garść ziemi z brudnego podwórza jacyś ludzie tak smętnie zawodzą idąc za mną, choć wznoszą się wzgórza czy wykrzyczę im słowa pociechy gdy przybędzie popiołu i rozstań kto ocali mój orszak kale...
Utwory
razem tuż obok siebie po ziemi i po niebie pomiędzy czas i ogień bez reszty wierni sobie bez granic czy bez celu podąża ich niewielu bez skargi i bez twarzy ofiarnych skał ołtarzy niemi – to głos uniesień ślepi na cie...
pustka milczenie nijakość rozległe nocy przestrzenie wejść tutaj to się zagubić słychać jak gra sumienie światło mrokiem zastygłe rozważa konieczność cienia za widnokresem bytu kołyska przebaczenia przemierzam znaczeni...
drżą mi usta – zimny wiatr smaga przestrzeń co świat boli naprzód iść nie liczyć strat mimo chłodu mimo woli to są tylko różne stany zastanego rusztowania tu i ówdzie śpią kurhany wiekopomnych różnic zdania a tamtędy p...
krok za krokiem wnikam w krajobraz nie leczony od zeszłej wiosny sprytne stwory z bractwa aureol wciąż pudrują swój portret radosny za wygraną daję z ufnością jaką niesie leśny dziedziniec nic tu po mnie tak będzie proście...
Czas płynie rzeką, zakolem Swoistą rzeźbą, obrazem Przenika zmarszczonym czołem Wymyślną parafrazę Widuje łąki i pola W płomiennych bramach zachodu Tam zawsze jest ciekawie Tak bardzo bez powodu Tnie deszczem słowa nie...
Nie chcę zgody i pozoru świata Chcę rozmyślać o kłamstwach i krzyku Z wyszytymi na plecach hasłami Będę biegał po swoim śmietniku Nie chcę chłodu i żaru spalania I dostawców posłusznej symbiozy Bocznych ulic w celu omijani...
Codziennie mój dom buduję Może mógłby być lepszy Jutro znowu spróbuję Wznieść go pragnieniem najszczerszym Codziennie burzą mój dom A ściany jęczą bezgłośnie Nie słucham nie łamię rąk Tam życie nowe wyrośnie Codziennie...
Na drodze kamień Wirtuoz trwania Spowiednik trawy Ziemi szeptania Słuchacz namiętny Deszczowych ust I nieba pieśni Gdzie Wielki Wóz I Berenika Warkocz zaplata W tęsknocie wieczna Mijają lata I lat tysiące W ka...
A nieważkie słońce powiela pryzmaty Grzęznąc tak po szyje w nerwicy zachodu Pożółkłym promieniem cedzi poematy Upada po równi w pułapki obwodu Pieści swoje trzewia wnętrzności na polach Bezbarwnie niewinnych - bez bólu ich...
Chłodna i pogodna Noc jest dziś prześliczna Liryczna Leniwie się snuje Wstęga drogi mlecznej Bajecznej W granitowej toni Gwiazdy promienieją Nadzieją Trwają tak od wieków W dumnych konstelacjach Wariacjach Czas...
Chwilo ty trwaj ulotna Ociekająca czernią Miłosna bezpowrotna Porywająca głębią Na szali waśń i zgoda Tańcem splecione w walce Tych uczuć nam nie szkoda Przeciekną mgłą przez palce Podrywa się sumienia Horda – jak bra...
Graj pięknie na instrumencie Granice wichrom ustalaj Błąd błędem, cel przedsięwzięciem Otchłań otchłanią zniewalaj Tnij drzewo piłą do krwawych Soków żywota źródeł Pij z zatrutego zdroju Żeby zrozumieć ułudę Pisz myśli...
Żyj i kochaj cokolwiek I umieraj gdzieniegdzie Zachodź troski od tyłu Szczęściu pomagaj w biedzie Trwaj tak mimochodem Zbiegiem okoliczności Swych zmysłów korowodem Od wschodu do starości Poczęciem środek nocy Szlakie...
Zagmatwane sprawy górują nad miastem Ktoś okłada myślą koślawy kark losu Zataczają kręgi mistrzowie zachwytu Piją ciepłą wódkę mistrzowie chaosu Zgaszony spiekotą ciągnie swoje prawdy Filozof pijany z miłości do trunku Za...
Jaki dziś piękny dzień Znany porządek rzeczy O zmroku ktoś przytaknie O świcie ktoś zaprzeczy Tu racja ma enklawę W pstrej codzienności łunie Względnym porządkiem prawa Przemawia tak jak umie Znam drogę bezpośrednią R...
Idę po pustej przestrzeni Dbając o senną strukturę Dzieci myśli bezdomnych Kolejną zdobyły górę Trwałe - skruszone szczyty Skrojone na miarę wiatry Przedświt czekaniem przebity Rozdaje zmęczone kwiaty Wytarte zdziwione...
Witaj nieznajomy, to pręgi sumienia Wtrąciły nas razem do tego więzienia Trzeba to przeczekać, wrzuć jakąś muzykę Sosem przemijania zapełni rubrykę Bezczynność? Jak wolisz. Przesadna obłuda? To litość – bezpiecznie. Świętej...
Czekaj, czekaj i słuchaj Wsłuchaj się w odgłos kroków Losu i w pulsujące Spazmy życiowych soków Znane są ci oblicza Życia i bicie dzwonów Śmierci co beznamiętnie Dobywa głębszych tonów Strachu co na swej drodze Wtrąca...
Widać znów tyle światów Błyszczący złoty piach Wspomnienia – płatki kwiatów Wmiecione pod twój dach Zatracą się w przestrzeniach Łąk lasów pól i dusz Sens w wielobarwnych śnieniach A może zwykły kurz? Podobno wierzą lu...