zabroniłaś przynoszenia kwiatów że zbyt szybko więdną a wazon żółknie od wody nie masz czasu na ciągłe wymiany zdania z resztą i tak nie zmienisz co do dalszego przeciw istnienia ponoć marnie się staram zmywarka tłucz...
Utwory
brakuje ostatniego wyrazu żeby dokończyć zdanie uczucie rozpoznane rwąc listy liście i kiście winogrona nadmiernie przegadana przeciążona spirala mdlenie mydlenie ością w gardle i to cała rozmowa
…nocą przechodzę przez głęboki sen jestem ciemnym lasem kamieniem martwą wodą złamaną ciszą na dnie przeczekiwania kłócę się z Bogiem piję wódkę z Jezusem łamię chleb z grzechem zmartwychwstaje niosąc na plecach krz...
ubierasz sukienkę tylko wtedy kiedy masz ochotę na miłość określasz pozycję szminką strzał w dziesiątkę usta przekręcony zamek dźwięk beretty odciśnięty na końcu podbródka wychodzisz zapach i wieczór zostawiasz dla m...
może i jestem inaczej skonstruowany a decyzyjność nie zawsze prawidłowa wiem że biegam z pustymi myślami wszędzie tam gdzie mogę się schować odróżniam kolory zapachy i smaki zbieram kwiaty i plotę z nich łąki niewidzialno...
co zrobimy z naszą ewentualnością skuteczność przebywania alienacja dorasta przyzwyczajenia niezmienne na zmiany formalne argumentacja nieuzupełniona potrzask z którego uciekają myśli a słowa jak pesz zamieniają żyzność w...
czego mi zazdrościsz niszy w życiu czy powieki drgającej pod ciężarem winy a może tego że papierosy są zbyt drogie dlatego dopalam je do filtra pytasz co słychać czy lepiej poukładałem życie w którym kontekście bo nie wie...
przenikalność pozwala przechodzić przez ściany wkradać się pod kołdrę między kwiaty rozkładać kłącza i plątać rozrzucone płatki w długi warkocz niemożność być cielesnym w okręgu pokoju szczególnie kiedy ciało kobiety wy...
potrzebujesz idealnej ciszy nie jestem w stanie nie oddychać milczeć też nie mogę szczególnie przez sen kiedy jest mi dobrze staram się nie podchodzić żeby w tobie za wcześnie nie zniknąć uciekasz w miejsca gdzie nocą ta...
obracam kośćmi w dłoni słuchając co powiesz o dalszym ciągu naszej rozmowy czy wyjdziesz trzaskając drzwiami czy siądziesz żeby dokończyć słowa padają jak granaty ranią najczulsze punkty życiowej sfery ciągi wypomnień spł...
rozumiem że gody mijają że młode ubiera się w starość a czasu nikt nie zmierzył tak jak i uczuć nie ułożył człowiek nauczył się nazywać wyciągać wnioski być czasem beztroski budować przyszłość i burzyć nawet stworzył bog...
nie martw się jest dobrze nawet lepiej niż przewidywałem przytulisz głowę to pogłaszczę posiedzimy na kanapie ma zamszowe oparcie trochę przetarte zębem czasu trudno musi wystarczyć przynajmniej do lata kupiłem wi...
zostawiłaś po sobie rozpakowane przyzwyczajenia resztkę makaronu z wczorajszej kolacji puste miejsce przy stole z odciśniętym dnem filiżanki doniczkę nasączoną nadmiarem rozmowy kapiący kran i tusz do oczu wtarty w chuste...
wynajdujesz usprawiedliwienia że migrena że dzień ja co dzień szary i ponury że niskie ciśnienie zbyt szybko wzrasta do góry że pani ze spożywczego miała złe zamiary a na przejściu dla pieszych chodzą bez kultury że jes...
przyzwyczaiłem oswoiłem i nawet do mnie pasuje czasami poprawię coś domaluję otrę poklepię porozmawiam na zdjęciu umieszczę zdarza się że popieszczę a co mi tam niech ma coś z życia do picia słuchania patrzenia ro...
KaTyń p.i.f. –p. a.f. tysiące czach 70 lat aeroplan traf Bach! Bach! Bach! krzyże w pół Polacy w dół Rosja pije krew Rus Czech Lech Histoeria blef … mała brzózka wśród lasu osikowym kołkiem staje ramiona...
nie spieszę się ślepą drogą można dojść tylko donikąd właściwie to palę każdy most który pozwala przejść na drugą stronę mam za to wdzięczność i gwarancję że nikt nie musi deptać ziemi na której wygięty cień rozkłada...
zawołasz jeśli będę potrzebny tak obiecałaś uwięziłaś mnie w pokoju z niepewnością wyjechałaś papierowe domy płoną kiedy nasiąkają łzami trzymam w dłoni cegłę podwalinę ja i ty wiesz czasami czuję jakby...
nieśmiertelna metafora kawałek drewna twardego jak cegła za nimi sypialnia to w niej fantazje człowieka rozrzucone w kąty wiszą ociekając pajęczą nicią po drugiej stronie ja dym rozciągam ramiona między oknami prze...
jestem ziarnem leżącym na skale wyziębłym wciśniętym w szczelinę małym pyłkiem porzuconym przez wiatr zastygłym przy modlitwie czekam na deszcz co daje życie w zamian za śmierć i patrzę na niebo czy aby bóg mógł ten j...