Jestem niczym przekór na całego świata los, Szybszy niźli wszyscy, bo coś pędzi mnie i gna, Trwając w swą niestałość, niewzruszenie correct Idąc w bezczas własnych strof – oto jestem – Voila! Waszych bogów, nagie orgie, depc...
#poezja
289 utworów z tym tagiem
Nocy bezsenna i dzień co w śnie ginie, Czy to jawa, czy sen – o cudnej dziewczynie? Nagląc splotem dwojga ciał spojonych ku sobie, Czy to jawa, czy sen – o mnie i Tobie? Ty przebiegłych ust – spowiadasz czar na mym czole, J...
Rozczarowań dusze, spotkały się - przypadkiem w niebiańskim błękicie, Ciał wspominając pierwszyznę, którą rozwiodło życie, I mieniąc się obłocza, mieszały się wzajemnie, Szukając siebie dalej – szukając nadaremnie, I choć...
kiściami ciszy panoszy się półmrok w blasku ciemnocie i głębi napada źrenice czerpiąc z tęczówek krople krztyny i frazy odbija rozdziały od skalnych bloków kotłuje tłamsi i niszczy (...) podzielę z nim plan...
W kolorach polarnych, wśród mętnych przestworzy, Błyszczy dom, który chwiejnie wśród świateł się tworzy, I lekko wygięty w wichrze co przygrywał do umarłych śpiewu, Mizdrzył się w ugięciu, fałszywie dając ukłon niebu, Tym pląs...
czytałem wiersz nie pamiętam już kogo wspomniał mi czas dawniejszy złudzenie ze jest a może to ja w nim pozostałem by nie być tym kim jestem lecz tym kim byłem gdy była a przecież jest jeszcze jest ogarniam w...
urodził się czysty nieprzemakalny z liliami pomiędzy palcami z wiatrem dającym pokarm z niczego prowadził walkę nieustanną z bronią śpiacą na ramieniu z ciszą penetrującą myśli z wiatrakami nie przeskoczył żade...
wciągam w nozdrza aromat wolności na miękkiej zieleni wśród wiśniowych kiści zatapiam swoje ciało w ciepło promieni na złocistym pyłku który w garści się mieni w ulotnym wirze na urwisku skalnym tak blisko nieba w...
Gdzieś u brzegów rzeki, przy topielca mogile, Plątały się kwiaty nań z trawą zawile. Rósł tam też mak bądź chaber, jak kto woli, Mierząc się wzrostem do najbliższej topoli. I rósł, i trwonił siły swe w łodydze, Nikt wyższ...
gdyby prawda umiała mówić zdradziłaby najwiekszych zbrodniarzy ich spiski i oszustwa obnażyłaby złote szaty władców wyklejane łzami plebsu ukazałaby zarośnięte ścieżki dawno już zapomniane sama najczystsza n...
Nic nowego w tej czerni - tak bywa w głębinie, Wciąż bezmiar się miota i wzdryga, Jaśniejąc gdzieniegdzie niczym świt w rosinie, A drwiąc z wszelkiej formy to gaśnie, to miga, Zbłąkane mu krańce, obce brzegi i dna, Błyskani...
Był to czas odległy, zdało się zapomniany, Księżyc karmił blaskiem, pozłociste łany, Brzegiem białej sukni zakreśliłaś krąg, Okrąg kreśląc w kręgu ruchem drobnych rąk, Kłosy tak usłużnie klękały ci do nóg, Wtórował im wiatr...
Tam gdzie bielą mgła otacza tła zieleni, Tam moja kraina i wzgórza, Tam gdzie brzask wiatrem na wrzosach się mieni, Tam dusza ma leci w podchmurza, A woda się pieni w kolorze korzeni, I z...
kolejny raz cięciwa zdarzeń wyznacza martwy punkt moim stopom i myślom ktoś wypala las rozrastających się turkusowych możliwości nic nie zostaje z czekoladowych krzemieni które już nie wskrzeszą iskry kolejny raz...
unieś mnie teraz na wzgórza rozkoszy nie chcę czekać zmierzchu nie chcę czekać nocy by rozszczepić światło twoich tęczówek w kroplach czystej rosy pragnę pozbyć się wszystkich tkanin i koronek na rzecz nagiej prawdy kt...
zatańcz pod moimi powiekami kiedy kwiaty skulą się do snu zanuć melodię naszych ust dźwięki sekretne białego mchu zaśnij w moich oczach bym nie przespał twojego głosu przyjdź do mojego domu i zostań chociaż na c...
Pamiętam ów ust twych malin głębiny, Com całował bezwiednie ich najsłodsze doliny, Gdym podążał śladem tak bezkarnej rany, Co ów głodem mych zębów został obrany, I najśmielsze szczyty pokryte pocałunkiem języka, Co wraz z dło...
Zdało się dżdżu żłobiny niszczyły, lat już kilka – te deski w spróch, Zdało się wyższe i szersze w zieleni, to drzewo – kwiecące się w bieli, Zdało się nie pamiętać już czasu, to miasto – kiedyśmy oboje siedzieli, Zdało się zam...
być mgnieniem trzepotem rzęs wiatrem co unosi skrzydła przeczucia lazurową wodą która muska skamieniały brzeg leśną ścieżką krętą nieodgadnioną zapachem konwalii budzącym wspomnienia być szczyptą wolności...
Jęłyby się pieszczoty niczym oczy zwinne, Skore szukać cię bezwiednie w przypadku chwili, Są tylko moje, czyśmy oboje tą chwilę dzielili? Co myśli me mącą dotychczas niewinne. Jęły się wargi w uśmiechu ozdobne, I szedłbym w...