Przejdź do treści

tantra

O wierze

jestem szczęśliwy z każdą chwilą inaczej nabieram rumieńców wiatr zmienia wyraz twarzy lewy profil podkreśla zdecydowanie aura jak za długi płaszcz łopoce mgła znad pól nie rości sobie praw do nostalgii to w niej zn...

pijany

O życiu

coraz ciężej unieść głowę znad blatu stołu kloszardom ze studzienki do kartonu przenieść ubłocone życie tam też tańczą usta na brzegach brudnych szklanek toast za coś lepszego niż zapite marzenia rozplątane języki h...

uroboros

O sobie

czy zrozumiesz gdy przemilczę słowa wydrążone w skórze namalowane na desce czerwoną farbą przełykam ostatnią wieczerzę świece uśmiechają się nad stołem cisza przegląda się we mnie zamarzniętą rzeką włosy płyną hen na...

pominięty

Inne

czas w wysłużonych butach oparł się o ozdobną wskazówkę obok kwiaciarni przy ruchliwej ulicy treść dojrzałych rozmów wciąż tam są orzechowe oczy uśmiechy wszystkich namalowanych madonn które próbuję zapomnieć nocami zma...

bezmyślnie

Od siebie

podzieliło nas światło zastygłe w wosku Mojry z dopalonej świecy wykrzywione złudzenia cień który się nie podniósł zagrzebany w śniegu minusowa temperatura zawęża moje zmysły do futrzanego kołnierza prostą świadom...

słodycze

O sobie

przełożę na język ślady ust z kurzem naftaliny cukierek w papierku z nadrukiem rozdawany na wiejskim jarmarku przejdę na drugą stronę ulicy uśmiechnięty do swoich snów które wciąż toczą się naprzeciw moich oczu

cokolwiek

O życiu

wyżej nie sięgnę z gałęzi świerka gwiazdę wyciętą z komercyjnej bibuły na pewien czas wystarczy zapakowany w parę warstw papieru popsuty zegarek z wymierzonym na przyszłość czasem mało atrakcyjny lizak wyjmę z twoich u...

wyobcowany

Inne

wlokę swoje ego po błocie dożywotnia pokuta braku zainteresowania wyżymam dłonie z deszczu namokły jak namorzyny w kałuży pod stołem dogasa papieros wieczór zaplamiony śniegiem tłumaczy bełkot pijaka na język brajla l...

podobni

Przemijanie

ten wiatr jest jak człowiek długo stoi przed drzwiami wypełnia szeptem płuca oczy chybotliwym płomieniem świecy jest bratem oceanów w szantach zamienia nuty milknie na odległych plażach zakopany z piaskiem w rogatej muszl...

terapia

Inne

skopuję nogami dno bierze w łeb teoria o piekle bujam nogami w fotelu zbywa mi na beztrosce i tabletkach od bólu głowy brak refleksji grozi zawałem skorumpowane myśli frustrują jak celnik puszczam mimo uszu wyprodukowan...

wstydliwy

O sobie

podczas otwierania oczu zlizuję resztkę nocy zamawiam budzenie kolejną grę wstępną słońce ciekawskie jak teściowa łóżko tylko z nazwy chwieje się jak po paru wódkach zaściełam przetartym szlafrokiem okna z widokiem na...

konkluzje

Od siebie

nie ma idealnych sytuacji skażeni wypadkową naszych zmysłów oceniamy ciszę po zapachu niewyważone dobro i zło smakuje jak przesłodzona kawa uśmiecham się przez łzy odwracam uwagę od znawców tematu wstydzę się braku zroz...

spóźniony

Od siebie

gdy prosisz o czas do namysłu sięgam po liście zostawił je wiatr w zielonym wazonie kruszą się ziarna marzeń sypią pod nogi dłonie na stole blade ubrudzone kredą myśli portret na ścianie rozmazuje ciszę za horyzon...

pytam się chmur które jak ołów nad głową spychają resztkę dni w niepamięć czy jest mi sądzony kruchy czas liczony przyśpieszonym pulsem między ustami w wilgotnej słodyczy cisza wypełnia oczy jeziora pełne mgły snów kt...

beztroska

Od siebie

ułożone w szafie złudzenia tak potrzebne rzeczy których brak najwyżej przepełni kontener wygoni na ulice zapalonych ekologów siedzę na miejscu ciszy na chybotliwym krześle cedzę zapożyczone słowa nieśpieszny dialog z des...

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie