Przejdź do treści
I
ibis49

ibis49

WrocławW serwisie od 2011

Jestem prezesem Stowarzyszenia Klubu Abstynenta,cenię przyjaźń,ciszę,staram się być uczciwy.

Utwory (ibis49)

Nagrania: 18 · Interpretacje tekstów autora

Zobacz nagrania →

burza

Natura

dzisiaj niebo połączyło się z ziemią ogniste pioruny z hukiem wdarły się do jej łona nasienie zostało zasiane wkrótce urodzi się lato

Englisz ! ja po polsku nie zawsze rozumiem owszem znam Anglików i nawet czytuję na przykład Szekspir i jego dramaty "Makbet" "Hamlet" "Otello" niebanalny klasyk Makbet rządzą władzy opętany i Otello zazdrośnik w miłości…

jak wiatr

Inne

przychodzi i odchodzi nie mówi czy wróci znikając w czarnej dziurze bezpłodnego umysłu rymy kiełkujące w sercu usychają niczym kwiaty pustynny wiatr zasypuję duszę wydmami niepewności wszystko piasek w zębach chrzęs…

myślisz nie kocha jestem kaprysem chwili że tak jak z różą zerwać nacieszyć zmysły i pozwolić zwiędnąć uwierzyłaś teraz zwątpienie drąży twoje serce tęsknota za wiatrem wciąż walczy z miłością tłumi płomienie którymi cię…

bez miłości nie da się żyć jak liść z gałęzi oderwany usychasz w pustce długich dni echem malując zimne ściany szarość jak mrocznych skrzydeł cień odciska piętno na dnie duszy obdarty z kory nagi pień nawet czar wiosny ju…

moja droga

Miłosne

jesteś moją ewą ostatnią pokusą grzechem którego ciągle jest mi mało choćbym pod brzemieniem jego musiał upaść i wyrzec się słodyczy rajskiego ogrodu to pójdę tą ścieżką do nieba czy piekła bo iść inną drogą nie chcę i nie…

wyznanie

Miłosne

Marzenie jesteś ostoją moich dni marzeniem życia i nadzieją snem który ciągle mi się śni niedokończoną odyseją szukałem ciebie tyle lat aż pojawiłaś się jesienią w poezji odnalazłem ślad i rym zadźwięczał wnet czerwie…

ciągle jesteś w drodze tabor już odjechał piach zasypał ślady a twoje włosy nadal pachną dymem w duszy dźwięczy smutek jak kastaniety w wyciągniętych dłoniach głęboka tęsknota w zamyślonych oczach szuka drogi by…

na opak

Humoreska

pewien lis bardzo młody trochę zakręcony wkradł się do kurnika by poszukać żony przyszła wiosna i w lisie hormony zagrały nie ustrzegł się biedaczek kupidyna strzały teraz moi drodzy cały las plotkuje że lis znosi ja…

ostatnie śnieżne wyspy odchodzą w zapomnienie działki pachną dymem i świeżo skopaną ziemią wierzby odzyskały puszysta niewinność waleczne przebiśniegi podbijają serca porcelanową kruchością a ty kwitniesz jak konwalie…

ciągle stąpam po rozżarzonych węglach omijając pułapki potykam się o przydrożne kamienie anioł zapomni o przegniłej kładce diabeł pchnie na rozdroża po wymianie zdań wycofuję się z opróżnionym magazynkiem ślepa amunic…

61 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie