by jutro nie było jedynie nieobecnym wczoraj dwa przebiśniegi w podróży do nieba zakwitły nową alternatywą wiosny która wskrzesza na całość zagubioną w cieniu strapień przestrzeń niezapominajek brakujący wymiar kolorem ma...
Utwory
nienasycony błąkam się we mgle kością w kość bliski grzechu na pograniczu faulu w sobie zatrzaskując twoje niebo zanurzam usta ciałem w ciało rozciągając ślady na podbrzuszu byś końcem ujrzała początek kiedy bujam w obłoka...
kilka wersów przeciw nicości piszę trzymając fason przed i po uwięziony w płomieniu z którego nie potrafię zrezygnować światłocienie kradną blask nieustępliwie malując na czarno słowa wyszeptane na niebiesko jedynie ty p...
na górze olimp u stóp wody co usypia słońce za horyzontem przełamiemy się wiatrem może jutro oszaleje morze w podświadomości spienionych fal wypłukując ślady na piasku pozostawione szeptem pozornie bez znaczenia głodny pł...
muśnięciem nie oszukam pustych piedestałów razem a osobno w pajęczynie bez tytułu obrosłych marzeniami na wylot przebitych sercem które jeszcze raz pragnie na poważnie wybaczać i grzeszyć od nowa choć wcale nie jest łatwo...
wilgotna w zakrętach niepewności już pora na pierwszy raz między nami by zgubić się budując przystań na tyle na ile zapragniesz zalej mnie sobą
zimowo-letni w palenisku marzeń wskrzeszam popioły słów proforma w kartki chwytając biel uosobiony tam gdzie nieznane obrazy nabierają imion labirynty to moja specjalność co mi tam w odgłosach ciemności idę na oślep za t...
nie próbuj mówić do mnie z daleka od siebie niedosłownie blisko nie wypowiadaj niczego co mogłoby zniszczyć skoro wiesz że świat w naszych rękach niedomykalny wróży drzwi pełne okien kiedy wybór jest tak racjonalny gdy patr...
a dam żebyś wiedział ja ewa jabłko tobie mój ty miły spróbuj nie pożałujesz potem płynący w chwilach wskrzeszeń kiedy otworzę przed tobą wrota obyś tylko węża miał a nie miał w kieszeni wtedy będę twoją w noce i dnie ależ p...
dzień który nie mówi nic nie mówi noc która nie szepcze dotykiem jest jak dzień zdemoluj mój czas tak bym uwierzył w noce które leczą dni
prywatnie jestem z autopsji obserwuję perwersyjnie zakochany nad wodą budując naszą przystań przejdźmy na ty jakaż duma jakaż siła wilgoć jakaż bardzo bije od ciebie pomiędzy wersami nogi słów których nie wypowiedziałaś a kt...
świąteczne zmysły z krzyżami w tle z cyklu bo tak chce bóg szklane dylematy w codziennym domu pozostawione na chwilę pozornie a to pech płoną zielonym pełnym blasku nowego drzewkiem przynależnym do tradycji od czasu kiedy s...
wyciągam dłoń przeznaczone myśli zapisane pragnieniami na kawałku pergaminu krzyczą o ogień ustami spragnionymi spróbuj do mnie mówić niezmęczona motylem o skrzydłach w kolorze purpury rozpostartej na bliskość późne maliny...
grudniową porą w kawiarence na prowincji melancholijna podniosłość on trzyma ja za rękę patrząc w oczy wyznaje uwielbienie przenika przez skórę ona nie bacząc na los wyśnionego świata trzyma go na smyczy ale jakże na dys...
okrągłych stołów pełnych Was na których Wigilia cały rok trwa nie bacząc na kłody pod stopami piaskownicy pełnej piasku szerokości gotowej na niemożliwe drzwi w drzwi w kwestii spojrzenia zielonych kompromisów niesennych m...
kiedy pierwsza zabłyśnie nowym a ty opłatkiem przełamując zło głęboko spojrzysz w oczy mówiąc życzę abyśmy na zawsze bóg narodzi się w człowieku
naddźwiękowość na granicy powietrza i wody to okno z widokiem na wyprzedzenie pociągu który mknie po omacku w przeciwieństwo heppy end`u całkiem nowych świtów nie da się jednak przegonić ale zawsze można próbować mechanizm...
rozbici o fale prognozami nie podlegającymi korektom w przeciwieństwie do rozwagi nie przeszkadzamy innym w pośpiechu irracjonalni łapiemy słońce w płuca zakazanymi obrazami malując bezgraniczne granice które usiłujemy prze...
dwudziesty panie janie jutro koniec świata następnie święta bo być muszą a potem to się zobaczy masz pan już choinkę to ubieraj pan drzewko bo czasu mało według majów przypada na grudzień ale grudniowie wspominali coś o m...
w pustym domu pusty talerzyk dla samego siebie postawiony dla tradycji życzę sobie i tobie gościu we własnych ścianach byś nigdy więcej nie musiał się łamać opłatkiem z samotnością