absurd kochałem chciałaś nie kochałaś chciałem nic nie zapowiadało tragedii światłochłon złośliwie zasłonił żaluzje okien właśnie wtedy pisałem wersy przeciw nicości próbując trzymać fason uwięziony pomiędzy płaczem niech...
Utwory
w odpowiedzi na szczęście co nie chce przyjść do tej pory piszesz długie listy do dzieci aniołów bo tylko one mają monopol na prawdę niezachwiany kalkulacjami kiedy cię nazywam pod twoim drzewem gałęzie chciały wyrosnąć...
pomiędzy kłótnią a milczeniem pożar płacze wierszem niesłyszane słowa zapisane na pocztówkach wysłanych na kredyt miłości marazmem nocy do końca nie nazbyt przejrzyste przez łzy słoną nadzieją zapraszają w sierpniowe fatamor...
budząc się w twoich snach wciąż spragniony dłoni ustami do nieba czy tam gdzie zechcesz wszystkie twoje nazywałem księżniczką a oni szli w białych kołnierzykach pisząc strofy kradli jak swoje zazdroszcząc tacy milczący z...
nigdy nie zapomnę tych naszych huśtawek z klasą na jasno zielono to nie tak że chciałem tylko z nocnego nieba jak grzesznik dwa słowa jak to ciężko powiedzieć teraz nie możesz bezgraniczne granice nie są osiągalne...
no nic kochani i ci mniej wyjeżdżam nareszcie na zasłużony niektórych z was mam nadzieję źle rozumiałem może jednak to nieprawda że pod spodem człowieka świecą tylko genitalia innych traktuje serio trochę krzyczałem...
w poniedziałek przyszła na świat urodzona bez czepka biedna ta której heppy end nie zapisany na urodziny we wtorek niebo zrobione na szaro gorzkie refleksje na dzień ojca świat dramatów połkniętych w pigułce kiedy krzyk...
białą tarczą nocy umierał po trzykroć w objęciach bogini gdy apogeum uczuć zgasło czystym światłem tulone ostatni raz w ciemnościach wspomnień krocząc samotnie odbitym w lustrze księżycem zraniony wilkołak myślami...
z ciszy twoich ust snuję refleksje na temat bezsenności jutro postaram się przywitać dzień inną nogą ale dzisiaj jest wczoraj pustka światła to cierpienie kiedy mogłaś być poematem najbliższą rzeką w której chciałem zgią...
zgasłaś są dni że zamykam okna tylko że wtedy słońce pragnie wcisnąć się przez komin idę w te zamknięcia bez końca jednak miłość nie zna granic kocham cię to nieuleczalna choroba na którą nie potrafię umrzeć bo śm...
wyszliśmy spragnieni siebie i chwil we dwoje późny wieczór nie za chłodno a w sam raz dłonie zaplecione po łokcie idziemy do parku półmrok wokół drzewa szumią w górze gwiazdy księżyc uśmiechnięty pełną gębą zaraz zar...
kiedyś dawno temu w drodze na ostatnie przyjęcie wiara i czas hucznie po byku odleciały nie wiedząc gdzie i dokąd to wszystko zaprowadzi no dały czadu normalnie teraz mówią że to była promocja i tylko zgnieciona pusz...
błękitny kot przebiegł ci drogę poprosiłaś o teraz i to wystarczyło żeby stado czarnych jak spod ziemi rozkraki zakonnice i diabeł wie co jeszcze zobacz kupiłem ci bluzeczkę z mnóstwem guziczków włóż ją jutro zaprosił...
wiadomość na którą czekam nosi znamiona odrobiny luksusu takiej nadziei zmieszanej z niedowierzaniem kiedy nie stoisz przy mnie chociaż wciąć trzymam twoją dłoń wiem wiem te sny są spłowiałe ale jednak ciągle moje nie...
kiedy mówisz są jak woda na młyńskie koło poruszasz emocje moich zbóż słucham wzrastając chlebem nakarmiłaś pozwól teraz ja
"każdy kto zauważy pożar zobowiązany jest niezwłocznie ostrzec osoby znajdujące się w bezpośrednim zagrożeniu" kiedy na ciebie patrzę kiedy wspominam ogień w oczach
w każdą niepogodę spaceruję myślami po twoim ogrodzie choć pragnę jak zwykle nie jest jak w baśni rozpychasz się drzewami moje imię odstukując w niemalowane w twarz rzucasz mi pajęczyny ropuchy przyklejasz do stóp idę dalej p...
każdym słowem tak namacalnie kładziesz się we mnie ułożony w wersy daję się czytać aż po epilog między wierszami żaluzje zasuwając w podskokach
chcesz kochać wciskasz guziki odwagi ufasz magia miłości mówi słuchasz słucha mówisz sens życia prawdziwe szczęście wychodzisz na szerokie pola patrzysz na zboża podziwiasz kłosy chleb dla niego
bez dwóch zdań królik poszedł w zaparte i nie chce wyjść z kapelusza w naszym domu straszy a ty donosisz czarny mielony z biedronki jednak nadchodzi noc czas negocjacji i pogodzeń robi się ostro