przychylne wiatry rozwiewają łzawą rozdzielność roztargnienia kiedy mówiłaś namaluj moją twarz a następnie mnie podrzyj na strzępy koncert wśród dźwięków pełnią wiosny spośród wszystkich zakwitnięć wybraliśmy śmierć aby żyć...
Utwory
wyruszam przed siebie w siebie dal pisząc pod liściem platanu wiersz obrzydliwie rozebrany godzinami we dwoje zmienionymi w pióra jak człowiek bez skrzydeł bawiący się niebem świtem porę dnia ubieram w twoje dżinsy wytarte o...
prąd jest odwrotnie proporcjonalny do oporu czym bardziej się opierasz tym bardziej jestem napięty
cisza na brzegu beznamiętność początek zapisany małą literą w znak zapytania szeptem do końca chwile bezsenności zatopione w myślach po drugiej stronie pustymi dłońmi pomimo wszystko w prezencie od lustra ostatni wymiar obł...
spaliłem mosty ale mam klucz do twojego pokoju wieczorne majaczenia w samotności poranek znów chłodny jednak tekturowe wspomnienia już nie męczą przestały nieświadomie przekształcone w niebyt snu wielokształtną nagość nad...
a było to tak anioł zadomowiony w tęsknocie po prostu poszedł w moje ślady rozpostarł skrzydła namiętne jeszcze bardziej niż cię potrzebuję powiedział coś się dzieje szarość i ja jemy śniadanie postępując zgodnie z ruchem w...
czasami nie potrafię odnaleźć odpowiednich słów zapominam w gębie jednak wewnątrz gdzieś tam w splocie języków dobrze wiem co chcę ci zagrać zanim uśniesz jeśli pozwolisz zjemy to tylko we dwoje i wiesz co tym razem nie...
na łące zielonej od ukojeń pasę oczy pięknem chwili stoisz tak lekko pachniesz kobietą a ja uczę się ciebie na pamięć wiatr w polu jakby trochę z boku buszuje w kłosach na krawędzi marzeń po drugiej stronie ciszy świat o d...
ułomność supstrykcja to właśnie za to nie kochankowie dość zamykania okien od środka kiedy wszystko staje się zwyczajne po czym poznajesz że się staram najlepszy wiersz miłosny jaki w tej chwili mogę napisać to taki że pr...
w krainie absurdów mam serce w klepsydrze eden ku twojej chwale kopnij mnie w dupę taki zbyt piękny dla skrzywionych ust zanim odpowiesz nie czasami jeszcze pozostaję wewnątrz ciebie kultura immanencji wymaga znacznie więcej...
pomiędzy snem a świadomością niewzajemność w lament ofiar po instynkt przetrwania nie ma już nic spadające ptaki pamięć znowu przypomina jak zmyć tę miłość o potępiona boskości śpij spokojnie moja teraźniejszość to zabawa...
na plaży o zmierzchu kładę się na podłodze biegunem w poszukiwaniu boga zdrapaną duszą w kierunku fal meduzy są takie piękne potem przesypuję piasek z dłoni w rękę ostrym bajdewindem łapię szwadrony dźwięków w pudełko zap...
chowam się bardziej niż myślisz aby mnie nie złapano uciekam wykluczając jutro trwam w skorupie chociaż nie lubię ciasnoty a tak bardzo chciałbym abyś wreszcie mnie oswoiła trochę dalej niż chroni długowieczność na galapago...
ciało otoczone drzewem w odpowiedzi pieśń słowika pospacerowaliśmy trochę kochana a teraz czas na canarinhos proszę daj mi popatrzeć na murawę w rytmie samby zatańczymy chwilę potem jeszcze tylko wysłucham komentarzy a...
nie mów nic po prostu napisz swoje imię na moich plecach jest dużo miejsca wydrap żebym zapamiętał noc za oknami trochę się trzęsiesz rozdygotana bez pośpiechu wybierasz północ aż po tęczowe horyzonty wbijasz paznokci...
w młodości czy też starości a nawet pięć lat później rozbiegamy się w różnych kierunkach poprzez trzy wymiary próżni w butach pozostawionych poza horyzontem idę dalej i jeszcze bliżej kołysaniem bez drzwi biodrami zdajesz...
kiedy stół był jeszcze wspólnym gotowałaś tak smacznie zapach domu rozlegał się po okolicy dzisiaj spójrz puściło ci oczko w rosole zamiast szeptu wieczny krzyk zgubiłem cię gdzieś pomiędzy krzesłami stan nieubłagany ja...
wczoraj moje poprzednie życie ostatnią kroplą ciekło policzkami gdzie tylko się dało upływał czas z powodu motyli w symbolice odejdź nemesis nocy pocałunkiem którego zabrakło w sidłach marzeń jest coś z pragnienia tańce...
w ciszy błękitnej ekstazy mam ręce zajęte niebem po stronie cienia otulasz długie minuty nie pozwalasz mi zasnąć a pozwalasz latać na skrzydłach snu taka anielska w diabelskim ogrodzie zezwalając na koniec świata kie...
zawsze byłem niepokorny jej prośby w rytmie walca na dwa biłem się z myślami o krok diamentem nocy ale zawsze na inną melodię wiedziałaś że kocham operując na otwartym sercu na kropli zapisanej o trzy wersy od miłości wą...